Dalej w drogę…

Jak można zaobserwować na mapie przemieszczamy  się dosyć intensywnie. Po nocy spędzonej w pociągu , gdzie rano serwowano nam śniadanie do łóżka ruszamy dalej  wykorzystując różne środki transportu ,trochę TukTukiem, trochę na własnych nogach, jeszcze kawałeczek minibusem, przekazywani  z rąk  do  rąk , prowadzeni przez tajną laotańską przewodniczkę  ,dając zarobić wszystkim po drodze , robimy wszystko by w końcu postawić nasze stopy w Laosie.  Stolica Vientiane powitała nas transparentami jako delegatów 13 go sympozjum gospodarczego Azja-Europa. Czego  to człowiek się dowiaduje o sobie, że jest politycznym VIP-em.  Trochę  gorąco  w  tej  sennej  stolicy  małego azjatyckiego państewka. Czytaj dalej

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 12 Komentarzy

Wieczorkiem w Bangkoku…

Wieczorkiem, pierwszego dnia naszej cudownej wyprawy, po kolacji zaszyliśmy się w pokoju Basi i Waldusia w celu sympatycznego rozluźnienia atmosfery… i tak drink po drinku robiło się  coraz bardziej miło, chłopcy zaczęli grać w karty… a my dziewczyny uderzyłyśmy na najbardziej rozrywkową jak się póżniej okazało ulicę w mieście. Khaosan  knajpka przy knajpce, sklep przy sklepiku i wszechobecne stoiska ze smacznym jedzonkiem. Nieopodal naszego hotelu znajdują się dwa lokale z których uderzała muzyka, ruszyłyśmy więc w tany co trochę zmieniając towarzystwo do zabawy… nagle pojawili się nasi panowie  Marek i Jacek bo Walduś, odpadł… po intensywnej grze w karty, dlatego też nie pamięta jak zakończył się sobotni wieczór…

W niedzielny poranek wszyscy spotkaliśmy się  na śniadanku w naszej hotelowej kafejce. Potem krótkie zakupy i dalej tuk tukiem (tuk tuk -miejscowy środek transportu, skrzyżowanie skutera z rikszą) pojechaliśmy zwiedzać Bangkok. Czytaj dalej

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 18 Komentarzy

Lecieliśmy,Lecieliśmy,Lecieliśmy,Lecieliśmy,Lecieliśmy……

Lecieliśmy,lecieliśmy….i dolecieliśmy!!! Obolali cali ale szczęśliwi…nareszcie w Bangkoku!!! Po wyjściu z lotniska uderzył nas 30st upał… Podróż do hotelu upłynęła nam w luksusowej TAXI (Waldi jechał w luku bagażowym, przywalony  plecakami)… Nie uwierzycie taksówka osobowa 5 miejsc a my w szóstkę+kierowca i sześć naszych plecaków+35 km..ale jak tanio i zostało na makaron!!!Mieszkamy na Khaosan w Palace Hotel cokolowiek to znaczy po tajsku?Hotel ma basen i kilka innych atrakcji np. sniadanie rozpoczyna się o 7.00 a kończy… o 15.00 Czytaj dalej

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 12 Komentarzy

Przygoda rozpoczęta !!!

Jest 2.11.2012 testujemy fińskie linie lotnicze FINNAIR … humory dopisują…jak to zwykle po coli.Na lunch mają podawać stek z renifera z mikołajowego orszaku… prezenty na Boże Narodzenie będą trochę spóźnione!!! Czekamy na przerzut do Bangkoku… Czytaj dalej

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 9 Komentarzy

Szczęśliwej drogi już czas…

Nadszedł długo oczekiwany dzień… Kierunek Bangkok tam zaczynamy swoją azjatycką przygodę. Żyć i cieszyć się chwilą ,oto nasze motto . Od jutra nasze problemy sprowadzać się będą do kilku pytań : Gdzie będziemy spać?  Co będziemy jeść?  Gdzie jedziemy dalej i co tam  możemy zobaczyć?  Ruszamy z  Berlina przez Helsinki do Bangkoku , razem  do pokonania mamy  ok 9 tyś. kilometrów . I to byłoby na tyle.

Do zobaczenia już wkrótce.

 

 

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 1 komentarz

Tak ! Tak ! To już 6 dni do wyjazdu .

Jeszcze parę spraw do załatwienia , ale większość dopięta na ostatni guzik. Wszystkich prześladuje myśl co zabrać ze sobą i jak to zapakować , nasz cel to plecak ok15kg i 3-4 kg plecak podręczny. Koto widział szafę kobiety wie , że to właśnie dla nich będzie nie lada wyzwanie ,wybrać tylko 3 ulubione bluzeczki i 2 pary butów , a tak na poważnie to do pakowania trzeba podejść z dystansem bo zawsze będzie można cos kupić po drodze i od razu robi się lepiej. Czytaj dalej

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 3 Komentarze

Przygotowania ? Przygotowania ? Przygotowania !!!

Do wyjazdu 12 dni !!!

Jak ten czas szybko biegnie , dopiero co do wyjazdu było pół roku  a  już zostało 12 dni.  Przygotowania idą całą parą , Blog prawie gotowy, jeszcze tylko trochę trzeba go dopieścić.  Mamy nadzieję  że będzie lepiej działał niż ostatnio i sprzęt nie zawiedzie.

Do zobaczenia wkrótce  ……

Categories: Azja 2012, Dziennik z wyprawy | 3 Komentarze

Blog na WordPress.com.