Daily Archives: 1 listopada 2013

Wszędzie dobrze ale w… BANGKOKU najlepiej

DSC07667Zbiórka  przed  hotelem  o 6  rano, pakujemy  się  w  małego  busika  i  wyjeżdżamy  w  stronę  granicy  z  Tajlandią , zadanie  na   dziś  to  pokonać   700 kilometrów  dzielących  nas od   Bangkoku  , a  właściwie  to od Damnoen Saduak, czyli  pływającego  targu. Droga  najpierw całkiem  przyzwoita, wkrótce  osiąga  kambodżański  standard , ok  160  kilometrów  pokonujemy w  4,5 godziny, przejeżdżając przez  T A K I E dziury, że czasem  strach  się  bać , jedziemy  w  stronę  Koh  Khong , pokonując  góry  o   jakże  pięknie  brzmiących nazwach   Kardamonowe i Słoniowe , mijając  po  drodze  znaki  ostrzegające  przed  zderzeniem  ze  …..słoniem. NA granicy  jak  to   na  granicy, plecaki  na  plecy, formalności  wyjazdowe, plecaki na  plecy – formalności  wjazdowe – kontrola  bagaży  – oj  dużo  ryzykowali – my  sami  boimy  się  do nich  zaglądać, jeszcze   tylko  kilka   przekleństw  rzuconych  w  stronę „malarza”, który  nie  zdając  sobie  z  tego  sprawy  wymalował  dodatkowe  wzorki (świeżo  malowana  ławka)   olejnicą   na   plecakach  Kamili  i Basi…i jesteśmy  w  Tajlandii. Czytaj dalej

Categories: Azja - Złoty Trójkąt 2013, Dziennik z wyprawy | 2 Komentarze

Blog na WordPress.com.