Szczęście nas nie opuszcza. Wynajętymi tuk-tukami docieramy do dworca autobusowego, gdzie kupujemy bilety na autobus ,który wyjechał (wg rozkładu) pół godziny temu. Po godzinie oczekiwania jedziemy w stronę jedynego morskiego portu Kambodży Sihanoukville. Docieramy dość późno , więc zostajemy na nocleg przy najbardziej popularnej – Occheutal Beach, PIĘKNA WODA, 30 STOPNI, mnóstwo knajpek oferujących cudowne owoce morza za grosze… Korzystamy pełnymi garściami, a właściwie żołądkami, popijając piwem za 70 centów .Budzimy się rano by wyruszyć w stronę wysp, a właściwie jednej upatrzonej Koh Rong Samloem, małe perypetie… i o mało co , a właściwie jeden brakujący bungalow minęlibyśmy się z RAJEM , dobra bogini kambodżańskich mórz (jesteśmy nad M.Adamańskim) Ya-Mao czuwała nad nami i poprowadziła nas na rajskie białe plaże. Czytaj dalej
Daily Archives: 29 października 2013
Parę dni w raju … czyli na wyspie Koh Rong Samloem
Categories: Azja - Złoty Trójkąt 2013, Dziennik z wyprawy
4 Komentarze

Filipiny
Najnowsze komentarze