Kolejny poranek wita nas ciepłem i słońcem. Idziemy odebrać nasze zamówione dzień wcześniej kanapki. Nasza wcześniej zapoznana roześmiana sprzedawczyni( dziś bez humoru) sugestywnie przekazuje Jackowi informacje, że wkurzył ją stojący obok mąż-skąd my to znamy? Pakujemy się na tuk- tuka i ruszamy do rzecznego portu , z którego mamy wyruszyć slow boutem.W nadrzecznej knajpce czekamy jeszcze godzinę ,aż dotrą inni podróżni. Niektórzy z nas wykazują się dużą odwagą i korzystają z barowej, położonej za płotem toalety, ale ogólnie jest bardzo miło z wszystkich stron rozlega się wszechobecne sabadee( dzień dobry po laotańsku) i widzimy roześmiane oczy. Czytaj dalej
Daily Archives: 18 października 2013
Oczarowani Laosem
Categories: Azja - Złoty Trójkąt 2013, Dziennik z wyprawy
12 Komentarzy

Filipiny
Najnowsze komentarze